Latanie w 2025 roku uznaję za rozpoczęte :) :) :)
Dziś rano w pierwszej kolejności zajęliśmy się sprawami Naszego aeroklubu (walne), a następnie uniosłem się w przestworza: najpierw razem z instruktorem (dzięki, Robert!!) - tak, aby przypomnieć sobie dobre nawyki i skorygować to, co się przez zimowe miesiące "zapomniało" a następnie - aby chwilę pobyć sam na sam z przestworzami, Bocianem (niemalże moim równolatkiem - SP-3110), chmurami, przyrodą budzącą się z zimowego zastoju tam, na dole... Pięknie było!!!
Poniżej nasze Rudniczki:
