Niby jedynie dwa jasne obiekty na niebie, a cieszy :) Księżyc spotkał się dziś wieczorem z Wenus - pasowało więc wyjść na taras i zrobić zdjęcia: pierwsze ujęcie to stosunkowo szeroki kadr, w którego centrum dominują nasz naturalny satelita i siostrzana planeta Ziemi. Niewielkie pasemko chmur dodaje jeszcze uroku tej fotce:
Canon 6D, Canon 24-70 @ 70mm, F/10, ekspozycja 0.2s, ISO=400.
Drugie ujęcie postanowiłem nieco urozmaicić: w miejsce obiektywu trafił mój stary, dobry Rubinar 1000 a aparat przestawiłem na robienie fotografii metodą "hat trick" (żadną bowiem miarą, sposobem, groźbą ani prośbą nie da się uniknąć drgań przy wyzwalaniu lustra i migawki). Obniżyłem więc ISO=200, dałem dwusekundową ekspozycję a za migawkę posłużył futerał od statywu :) Takie podejście dało całkiem zadowalające rezultaty (choć przyznaję - ostrość można by było jeszcze ciut ciut doszlifować - a przynajmniej na tyle, żeby nie pocić się nad tym ujęciem podczas obróbki:

Canon 6D, Rubinar 1000, ekspozycja 2s / hat trick, ISO 200.
Fajne, kosmiczne spotkanie za nami :) A przed nami - być może kolejny nocny pokaz obłoków srebrzystych - wczoraj było co podziwiać!