Ten obiekt to mi dopiero dał popalić...
Zbieranie materiału - 12 minut (z czego wykorzystałem zaledwie siedem ujęć!!!), obróbka (na kilkanaście różnych sposobów) - sumarycznie około 20 godzin. Trzeba jednak przyznać, że do zaadresowania przy takim obiekcie jest niemało wyzwań:
- kometa porusza się na tle gwiazd - trzeba więc obróbkę prowadzić dwa razy: w pierwszym rzucie zgranie ekspozycji wykonuję na gwiazdy, obrabiam kształt i kolory, zapisuję; później - to samo, ale z wyrównaniem na jądro komety
- po wyrównaniu kadrów na jądro komety - z gwiazd pozostają kreseczki; są dwie metody ich usunięcia: albo StarNet na każdej ekspozycji przed złożeniem w całość, albo silny mechanizm odrzucający podczas składania (i StarNet lub StarXTerminator na szczątkach); wypróbowałem obie metody i nie jest łatwo
- wszystkie kadry są skierowane w stronę wschodu Słońca, wobec czego mamy naturalny gradient na wszystkich ekspozycjach
- jakby tego wszystkiego było mało - sam gradient gwałtownie się zmienia, bo zdjęcia komety łapałem już w szybko postępującej zorzy porannej...
- mało przeciwności? no to proszę - z 20 wykonanych zdjęć, ostatnie 7 było... okraszone mgłą, która wylazła z jakiegoś zakamarka (tego dnia było bardzo mgliście nad ranem i musiałem przejechać około 50km zanim znalazłem jakiekolwiek miejsce nadające się na astrofoto)
Na deser natomiast (jak już powyższe przeciwności zostały pokonane / zasłonięte / zniwelowane - próba wyciągnięcia kometarnego ogona wyciągnęła również szum... Przy zastosowanej ogniskowej (Canon 7D + 85mm F1.8 @ F2.8) ogon prezentował się wcale okazale - przez cały krótszy bok kadru!

Tech: 18/04/2026, Canon 7Da, Canon 85mmF1.8, Teegul Sky Patrol, acquisition ASIAir: 20x1min light, 10x1min dark, 20x bias, 20x flat.
Dla porównania: poniżej jedna klatka RAW z materiału zebranego tego poranka:
